Blog > Komentarze do wpisu
Przedturniejowe wzruszenie

Na naszych oczach dzieje się coś niesamowitego. Piłkarskie szaleństwo, optymizm i wiara - osiągnęły poziom, jak w ckliwych dramatach sportowych z szczęśliwym zakończeniem. Nie mamy pewności jakie będzie zakończenie naszej przygody z EURO 2012, ale tworzymy jedną z tych scen, kiedy bohaterowie świadomi swoich błędów i klęsk, w kilku ujęciach podejmują się działań przygotowujących do wielkiego pięknego finału.

Już Rafał Stec świetnie uzasadnił, dlaczego prawie wszystkim dopisują szampańskie nastroje. A przecież na kilka dni przed meczem otwarcia z Grecją, owy entuzjazm wcale nie musiał być aż tak oczywisty. Od kwietnia 2007 nasza wiara w organizację turnieju - w drużynę, którą wystawimy - była notorycznie wystawiana na próbę. Od tych upadków nabawiliśmy się wielu kontuzji, ale dziś rany i blizny, wydają się nie przeszkadzać w osiągnięciu celu, lecz stanowić o sile ducha. Tak jakbyśmy musieli przez to całe "piekło" przejść, by wreszcie do nas dotarło, ile fajnych rzeczy się wokół nas dzieje.

I lepiej niż zwycięstwem 4:0, tego optymizmu nie dało się udowodnić. Lepiej niż cudowną bramką Lewandowskiego, setny raz potwierdzającą klasę, jednego z najlepszych napastników w Europie. Lepiej niż roześmianymi, pełnymi trybunami stadionu Legii, skandującymi nazwiska reprezentantów, nieustannie zagrzewającymi do boju swoją drużynę. W takich chwilach jestem dumna z bycia częścią swojego kraju. Polacy wykonali tyle wartościowej pracy, a Mistrzostwa Europy wspaniale uwieńczą to dzieło.

Czy możemy się rozczarować? Z hukiem wylądować na twardej ziemi? Mam wrażenie, że to byłoby jakąś idiotyczną pomyłką. Wzorem nie pasującym do całości. Nie ma innej drogi, bo jest tylko jedna - wychodzimy z grupy w pięknym stylu. Nie wygłaszam też pobożnego życzenia, a jedynie realną prognozę. Ta drużyna spokojnie z tym celem sobie poradzi.

Humor psuje mi tylko pobyt w Ameryce. Gdybym tylko mogła na czas EURO wrócić do kraju... Cieszyć się z Wami wszystkimi piłkarskimi spektaklami, historycznymi dla Polski. W obliczu kolejnych batalii reprezentacji, będę samotnie oczekiwać rezultatów. Wierząć, że choć jestem tak daleko, dzięki sukcesom znów tak blisko.

sobota, 02 czerwca 2012, pasjonatka.sportu

Polecane wpisy

  • Syzyfowa praca, czyli Polaków klęska codzienna

    Chcieliśmy mieć piłkarzy klasowych. Chcieliśmy w nich widzieć chociaż chwileczkę herosów podbijającyh świat, nie schodzących z ust futbolowych fanów na całym św

  • Jestem futbolowym bogiem! Wszędzie, tylko nie w reprezentacji.

    Młodym wówczas, 19-letnim zawodnikiem Manchesteru United, podczas Mistrzostw Europy, zachwycali się wszyscy. Po ośmiu latach, to jego szał radości ze zdobytej b

  • Atak i kontratak

    Franciszek Smuda, pierwszego wywiadu po meczu Polska- Rosja, udzielił oczywiście TVP. Nie mógł się powstrzymać przed zaatakowaniem Rafała Patyry, który starał s

Komentarze
2012/06/02 20:59:25
pare dni temu napisala pani o tym ile to tytułow zdobedzie Isia w RG ... no cóz skonczylo sie na 3 rundzie:) Mam nadzieje ze pani optymizm nie jest pechowy:)
-
2012/06/02 21:03:18
Oj tak, masz całkowitą rację. Może powinnam zdjąć różowe okulary?
-
dr.mak25
2012/06/02 22:46:23
Różowe majtki na pewno
-
2012/06/03 14:00:14
ryzy szmaciarz tusk jak zalozy helm to wyglada identycznie jak jego dziadaek z wehrmahtu.a najwiekszym wiorem jest benek wiesniak komoroski.wior z hujozy niesamowity.jak bym kurwe spotkal to bym mu w pysk naplul i powiedzial-to przesylka specjalna.od putina.stefan won niesioloski donosil na ludzi z polski.wypierdalac.
-
Gość: Kibic Widzewa, *.zone9.bethere.co.uk
2012/06/03 16:00:16
"W takich chwilach jestem dumna z bycia częścią swojego kraju."

Podpisuję się pod tym obiema rękami.

"Cieszyć się z Wami wszystkimi piłkarskimi spektaklami, historycznymi dla Polski."

Nie "wszyscy" fani i fanatycy polskiej kadry są w Polsce:)

"Wierząc, że choć jestem tak daleko, dzięki sukcesom znów tak blisko."

Wydaje m się, że to uczucie jest bliskie wielu emigrantom.

W piątek idę do pracy w koszulce reprezentacji, na szyję nakładam biało-czerwony szalik. Na samą myśl o meczu, atmosferze i wizji spędzenia piątkowego wieczoru z kolegami, oglądając mecz, mam dreszcze.

Jesienią w eliminacjach do MŚ w Brazylii w 2014 roku gramy z Anglią. Boże, co się będzie działo wtedy w Anglii...;]

Pozdrawiam;)
-
Gość: Mario, 93.107.148.*
2013/04/23 15:26:33
Az się sam wzruszyłem