Blog > Komentarze do wpisu
Co futbol przyniesie?

Zanim tabuny dziennikarzy uzasadnią, dlaczego po remisie z Grecją nie mamy prawa czuć się w pełni ustatysfakcjonowani, warto ten pasek przesunąć o kilka dziurek. Szansę na zwiększenie dystansu mam ogromne, nie tylko ze względu na ilość dzielących mnie od Polski kilometrów. Przecież nie mniejszy stres przeżywałam przed MŚ 2006. Również start EURO 2008, budził we rozchisteryzowanego potwora. Owe doświadczenia, musiały wreszcie wykuć jakiś tunel, coś co pozwoli mi negatywne emocje zamieniać w chłodny racjonalizm. Takowy balans udało mi się osiągnąć, dlatego już bez zbędnego ciśneinia, za to spokojnie, oczekuję kolejnych wydarzeń.

Ale w trakcie meczu otwarcia, spontaniczność wzięła górę, i zanim pomyślałam, już krzyczałam w duszy - "tak się kończy przesadna pewność siebie". To były oczywiście aluzje pod adresem Wojtka Szczęsnego. Jest on bowiem kimś, kim wielu Polaków chciałoby być. Nieprzyzwoicie utalentowany, przystojny, dodatkowo bystry, czarujący w mediach. Czasem się zastanawiam, gdzie jest jego granica pomiędzy próżnością, a przekonaniem o własnej wartości. Ale nawet takie dylematy, wywołane są przez zazdrość. Nie będę ulegać najszpetniejszym intynktom.

Wojtek Szczęsny popełnił błąd, dostał czerwoną kartkę, którą przyjął bez dyskusji jak mężczyzna. Nawet gdyby Tytoń karnego nie obronił, krytykować Szczęsnego nie miałabym serca.  Choć czasem wydawało mi się, że swoją postawą stoi ponad drużyną narodową, jest trochę nadpiłkarzem wśród kolegów - pojedynek z Grecją definitywnie z tą myślą się rozprawił. Nawet, jeśli temu chłopakowi sprzyja wszystko, a w ręku trzyma wszelkie atuty, jest tylko człowiekiem. 22-latkiem, który popełnił błąd. Nie pierwszy i nie ostatni.

Zresztą nie musiałby się z taką sytuacją mierzyć, gdyby wcześniej jego koledzy kontrolowali sytuację. Ewidentnie mieli z tym problem po przerwie. Zobaczyliśmy zespół korespondujący z tymi, znanymi z poprzedncih wielkim imprez. Zresztą gorący komentarz Franciszka Smudy w TVP, brzmiał jakby żywcej wyjęty z ust Engela, Janasa, albo Beenhakkera po pierwszym meczu na MŚ/ME. Sytuacja też podobna. Niby mamy ten jeden punkt, ale ewentualna klęska z Rosją, może zakończyć polską przygodę z EURO. Oglądam właśnie w akcji naszych najbliższych rywali, i nie sprawiają wrażenia gotowych na jakąkolwiek porażkę w polskim turnieju. Świetnie dysponowani, będą chcieli popsuć nam wszystkim humory. Ale czy bez względu na wynik, mamy powody do rozpaczy?

Nie, bo po pierwsze Polacy dziś wieczorem zrobili wszystko, co było w ich mocy. A po drugie najważniejsze - lepszych już piłkarzy nie mamy. Smuda szukał wszędzie, to co znalazł demontruje nasz potencjał, nawet fałszywie zawyża. Oczywiście sukcesy uskrzydlają, porażki dobijają. Szczególnie, jeśli świadkami tych drugich w reprezentacyjnym wydaniu, jesteśmy tak często. Ale i zwycięstwa i klęski, ustępują miejsca porządkowi dziennemu.

Po tym średnio udanym otwarciu z Grecją, porządek w głowach i piłkarzy i kibiców, jest mile widziany.  Już możemy wyluzować, już spadło to ciśnienie pierwszego meczu. Pooglądajmy trochę dobrego futbolu, w wydaniu reprezentacji, które gościmy. Nie napinajmy muskuł, nie wymachujmy pięśćmi przed starciem z Rosją. Podarujmy sobie trochę spokoju, i czekajmy na to, co futbol przyniesie.

piątek, 08 czerwca 2012, pasjonatka.sportu

Polecane wpisy

Komentarze
2012/06/08 22:55:00
Pytanie, czy na pewno Wojtek popełnił błąd? Moim zdaniem, obrona w drugiej połowie kompletnie zawiodła, jedynie dzięki minimalnemu spalonemu i, bądź co bądź, faulowi Szczęsnego możemy "cieszyć się" jednym punktem po meczu otwarcia.
Natomiast w drugim meczu Sborna pokazała kto jest zdecydowanym faworytem tej grupy. Mam nadzieję, że Tytoń będzie w świetnej formie we wtorek!
-
2012/06/09 00:51:53
Z tym błędem Szczęsnego to ja też mam wątpliwości. IMHO koleś poszedł na całość z premedytacją.
-
albiceleste10
2012/06/09 01:03:38
Hmmm. Dziwne. Zeżarło mi komentarz. Postaram się odtworzyć:)

1. Szczęsny zrobił dwa błędy. Oba polegały na nieprzemyślanym/wykonanym w złym tempie wyjściu z bramki. Pierwszy kosztował nas utratę gola, drugi utratę zawodnika i rzut karny. Jest taka prosta, znana od wieków, żelazna zasada. Bramkarzowi wolno wyjść z bramki wtedy i tylko wtedy, gdy jest święcie pewien, że dopadnie piłki. Szczęsny miał w całym meczu dwie szanse, by się wykazać. Obie śpiewająco utopił. Owszem, niesprawiedliwe byłoby zrzucanie całej winy za stratę tych dwóch punktów na jego barki. Niemniej, chłopak stoi na równi ze Smudą wśród największych przegranych tego meczu.

2. A co do Smudy: w przeciwieństwie do Engela, Janasa i Beenhakkera, Smuda udzielał wywiadów po swym pierwszym turniejowym meczu jako posiadacz jednego punktu. I ten jeden punkt sprawia, że nawet dość prawdopodobne lanie od Rosjan nie zabierze nam wszystkich szans na ćwierćfinał. Paradoksalnie może się okazać, że istotniejsze w kontekście naszego awansu będzie spotkanie Czechów z Grekami. W każdym razie meczu o honor na tym Euro nie będzie.
-
Gość: lehó, *.dynamic.chello.pl
2012/06/09 12:35:30
Całkowicie się z tobą nie zgadzam albiceleste. O ile przy 1 golu można dyskutować, czy Szczęsny musiał, czy nie musiał wychodzić, to przy karnym na co miał czekać - widzi napastnika wychodzącego sam na sam i ma stać nas linii i czekać na wyrok? Jak go już Grek mijał, to zostało jedyne co tylko faulować.
Sytuacja była na samym środku pola karnego na miejscu 11-tek, więc, gdyby Wojtek pościł Greka, to ten by miał całkowicie pusta bramkę. masz jakieś wątpliwości jak by się to skończyło? Wojtek na szczęście faulował - słusznie wyleciał z boiska, ale kurde Tytoń karnego obronił i zremisowaliśmy ten mecz, a nie przegraliśmy. Wiec będę bronił występu Szczęsnego. To był dla niego trudny mecz w 1 połowie nie miał żadnej sytuacji do obrony, w 2 pierwsze wyjście i gol - 2 wyjście i karny.
Teraz bokiem wychodzi Smudzie niepowołanie Boruca na EURO2012. Zobaczymy z Rosją co jest wart Tytoń. Jedno jest pewne będzie miał co robić w tym meczu. Musi zagrać mecz jak nie przymierzając Tomaszewski na Wembley w '73. Oby zagrał. On przynajmniej grał cały sezon w PSV.
-
warqula
2012/06/09 13:08:23
Warto wspomnieć jeszcze o jednej sprawie - o zamieszkach i awanturach stadiony-swiata.pl/kibice-reprezentacji-rosji-zaatakowali-stewardow/