Blog > Komentarze do wpisu
Ile płacimy za olimpijczyków?

I na Wirtualnej Polsce można od czasu do czasu, znaleźć ciekawy artykuł. Nie wiem czy zwróciliście uwagę, na obszerny tekst, o tzw. emeryturach olimpijskich. Swego czasu po Wodzisławiu chodziły plotki, że mobilizacją dla Tomka Sikory przed Turynem, było właśnie to świadczenie. I trudno się dziwić, bo los zawodowca reprezentującego dyscyplinę inną niż piłka nożna, zawsze musi być niepewny.

Prawie dwa i poł tysiąca złotych wypłacanych przez Ministerstwo Sportu, to sumka spora, zważywszy na problemy finansowe, jakie mają dzisiaj emeryci i renciści. Medalista olimpijski, który przekroczył 35 lat i nie startuje w zawodach, ma z głowy dylematy, czy będzie miał co do gara wsadzić, gdy sportowe stypendium przestanie go obowiązywać.

Ciekawe są też inne wydatki. Dwadzieścia tysięcy złotych PKOL zapłaci za pobyt jednej osoby w Vancouver, w sumie milion. Na przygotowania naszych reprezentantów do ZIO w Turynie, wydaliśmy trochę ponad 16 mln złotych. Chyba się Polsce powodzi, bo na zgrupowania, sprzęt, starty, opiekę lekarską, sztab szkoleniowy naszych 47 olimpijczyków w Vancouver ministerstwo wydało 31 milionów z okładem. Hokej i łyżwiarsko figurowe przez ostatnie cztery lata były w niełasce, co wynika z zestawiania poniżej.


Oprócz emerytury, przede wszystkim PKOL wypłaci nagrody za medale. Ale te liczby chyba wszystkim są znane. Za złoto można otrzymać 250 tys. złotych, za srebro 150, a brąz to czek na 100 tys. złotych. Także ministerstwo nie zapomni o przyszłych medalistach. 1 miejsce-32,2 tys.zł, 2 miejsce-25,3, 3 miejsce-18,4.

Dla kibica, pytanie czy takie nagrody należą się medalistom, nie istnieje. Ale dla pana Kowalskiego, który profesjonalną rywalizację sportową ma w nosie, miliony wydawane na emerytury, nagrody i przygotowania, są milionami wyrzuconymi w błoto. Miliony, które rozsądniej byłoby wydać na remonty dróg, szpitali, czy świadczenia socjalne. Najlepsi polscy olimpijczycy, to jednocześnie nasi najlepsi ambasadorzy. Za ich usługi trzeba słono zapłacić, więc skoro dla kibica gra jest warta świeczki, to dla anty-kibica też powinna. Nic lepiej nie promuje kraju niż sukces.

piątek, 12 lutego 2010, pasjonatka.sportu

Komentarze
2010/02/12 17:11:04
Po Twoich ostatnich zdaniach wniosek jest jeden - należy obciąć diety politykom, bo zamiast sukcesów na arenie międzynarodowej, przynoszą nam tylko wstyd, a nawet minimalne obniżenie ich pensji dałoby naprawdę spore oszczędności (nie przytoczę tu konkretnych liczb, ale myślę, że nie muszę). Wszyscy - kibice i nie-kibice będą wtedy happy ;]
-
Gość: Marta, acyx170.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/12 17:28:18
2500 złotych emerytury to DUŻO? Utrzymaj za to rodzinę.
-
2010/02/12 17:44:16
Sorry, ale to jest rozważanie sobie a muzom, bo ilu takich niezainteresowanych sportem Kowalskich znajdziesz w tym kraju? A z tych, których ewentualnie byś znalazła 3/4 nie zada nawet takiego pytania, bo albo uważają, że za pracę płaca się należy, albo nawet nie mają świadomości, jak wygląda finansowanie sportowca.
-
2010/02/12 18:06:36
@yokochoco
Zasadniczo masz rację. Tyle, że ja z gatunku tych, którzy jeszcze wierzą w przynajmniej pewną grupę polskich polityków. ;-)
@Marta
Dla emeryta, który pobiera 800 złotych miesięcznie, to wielkie pieniądze. Polacy zarabiają tak skandalicznie mało, że 2500 złotych, to już naprawdę solidna kwota. W luksusie za te pieniądze żyć się nie da, ale też nie grozi bieda.
@velvet_demon
Zdziwiłbyś się. Wejdź sobie na jakieś specjalistyczne forum, np. money.pl. Włos się jeży na głowie, jak niektórzy potrafią wypominać kwoty, które MS łoży na olimpijczyków. To się tylko tak wydaje, że Polacy nie mają nic przeciwko. Zresztą sama mieszkam pod dachem z zagorzałym krytykantem finansowania sportu z budżetu państwa.
-
2010/02/12 19:17:10
@pasjonatka.sportu

Specjalistyczne? Niektórzy? Sama sobie odpowiedziałaś. To i tak marginalna grupa. A poza tym olimpijczyków też mamy na morgi heh.
-
2010/02/12 19:22:34
Emeryci to na ogół już nie muszą utrzymywać rodzin.

Jestem za wydawanniem pieniędzy na przygotowanie ekipy - jak mamy się już ścigać w tej zabawie, to róbmy to porządnie. Jestem przeciw gigantycznym nagrodom za medale, a emerytury olimpijskie to w ogóle IMO chory pomysł. Piszesz o Sikorze. Ja pamiętam z kolei wypowiedzi Moniki Pyrek, która przyznała, że wizja emerytury olimpijskiej tak bardzo ją zdemobilizowała (dokładnie spowodowała nadmiar motywacji), że w Atenach skakała dużo gorzej niż potrafiła. Patrząc na wyniki naszej kadry w Atenach i Pekinie, trudno powiedzieć, żeby przypadek Pyrek był odosobniony.

Dla mnie skandalem jest, że emeryturę olimpijską dostają zawodnicy, którzy tyle średnio wydają na kolację w restauracji (Grzegorz Lato typowym przykładem), a z drugiej strony naprawdę wielcy sportowcy, którzy akurat nie mieli szczęścia zdobyć medalu igrzysk (żeby nie szukać daleko: Józef Łuszczek albo Henryk Średnicki) żyją (żyli) w biedzie.

Na szczęście
-
2010/02/12 19:32:21
Wszystko to ładnie pięknie, ale jak w takim razie osoba zawodowo zajmująca się sportem ma w tym kraju odłożyć coś na emeryturę? Przecież normalna praca w jej przypadku jest fizycznie niemożliwa a nie wszyscy są Kubicami czy Radwańskimi by płacono im krocie. Na większości sportów nie da się zarobić a najlepsze lata czyli te które normalni ludzie spędzają w pracy oni spędzają na treningach i zawodach. Jakieś pomysły?
-
2010/02/12 20:07:47
I uważasz, że emerytury olimpijskie dla wąskiej grupy medalistów igrzysk, ale za to płatne od 35. roku życia, są systemowym rozwiązaniem problemu?
-
2010/02/12 21:21:32
@Velvet
Patrzysz na problem tylko ze swojej perspektywy. Wielu Polaków się burzy na takie kwoty, które rząd wydaje na IO.
@airborell
Czyli widać, jak ważne są te pieniądze dla olimpijczyków, którzy rywalizują w mniej popularnych konkurencjach. To z kolei tylko utwierdza w przekonaniu, że owa emerytura często jest jedynym pewnikiem, że nie zostaną bez grosza przy duszy po zakończeniu kariery.
Dla mnie skandalem jest, że emeryturę olimpijską dostają zawodnicy, którzy tyle średnio wydają na kolację w restauracji
To inna para kaloszy. Uważam, że MS powinno monitorować dochody medalistów. Ktoś kto zarabia- dajmy na to- średnio 10 tys. miesięcznie, chyba już nie potrzebuje laurki od państwa, w postaci dodatkowego przelewu na konto.
-
2010/02/12 22:42:49
@airborell
A co ma do rzeczy co ja uważam? Ja się tylko grzecznie pytam o pomysły na rozwiązanie problemu, który jak widzę bardzo Cię wzburza. Więc zamiast bezproduktywnego marudzenia pod tytułem "Jakie te rozwiązanie systemowe są złe", oferuję Ci możliwość zastanowienia się i przedstawienia sensownego wedle Ciebie rozwiązania.

@pasjonatka.sportu
Wielu się burzy na obowiązek zapinania pasów. So what? Jakoś nikt nic sensowniejszego narazie nie wymyślił. Swoją drogą co tych "wielu Polaków" zrobiło ostatnio dla kraju porównywalnego np. ze złotymi medalami Kowalczyk, że tak się burzą? Czyżby jakieś ich wielkie zasługi były niezauważone czy niedocenione? Sorry ale świat jest tak urządzony, że sportowcy są nie tylko od zarabiania kasy ale i od pompowania naszego narodowego ego. Najlepiej do rozmiarów Jowisza. I za to właśnie im płacimy. "Wielu Polaków" zawodowych malkontentów mogłoby załapać chociaż tyle z otaczającej ich rzeczywistości nawet jeśli mają medale Kowalczyk w głębokim poważaniu. Aha! Żaden system socjalny wymyślony i zarządzany przez państwo nie jest sprawiedliwy. Jest to zwyczajnie niemożliwe.
-
2010/02/13 08:05:24
@velvet_demon: ale przecież stypendia sportowe ozusowane - więc ci biedni sportowcy jednak jakoś na tę emeryturę zbierają. Natomiast ja się fundamentalnie sprzeciwiam myśleniu, wg którego sportowiec po zakończeniu kariery ma przejść na garnuszek państwa. Trzeba ułatwiać im zdobycie nowego zawodu, start w nim, uruchomić jakiś system pomocy społecznej dla tych, którzy sobie nie radzą - ok. Ale nie dwa pięćset czy się stoi, czy się leży. Akurat ci, którzy zdobyli medale olimpijskie, mają kontrakty reklamowe, nagrody, znane nazwiska, najczęściej mają co zaoszczędzić i z czego wystartować jakiś biznes. Prawdziwy dramat przeżywają ci, którzy zajęli przysłowiowe piąte miejsce.
-
2010/02/13 10:46:25
@airborell

Twoje pomysły prawdopodobnie kosztowałyby państwo więcej i byłyby o wiele trudniejsze do zrealizowania niż obecny system, który jest łatwy, szybki i przyjemny nie wspominając o tym, że samo wprowadzenie radykalnych zmian byłoby kosztowne i wymagałoby reformy finansowania sportu przez państwo. Teraz rozumiesz dlaczego system jest taki a nie inny? Nie licz na cuda. Poza tym olimpijczyków żaden polityk nie dotknie nawet 10 metrowym kijem, bo byłyby to decyzje niepopularne.
-
2010/02/13 12:35:05
Moje pomysły są próbą realnego rozwiązania problemu. Obecny system jest lekki, łatwy i przyjemny dla Grzegorza Laty, a Józef Łuszczek jak żył w nędzy, tak żyje.

"Poza tym olimpijczyków żaden polityk nie dotknie nawet 10 metrowym kijem, bo byłyby to decyzje niepopularne."

Wiem, podobnie jak nauczycieli, rolników, górników etc. I dlatego nasz system emerytalny wygląda jak wygląda.
-
Gość: Tomek, staticline10515.toya.net.pl
2010/02/13 14:04:50
Szwedzi za zdobyty medal nie placa ani grosza.
-
Gość: jackt, chello089072168058.chello.pl
2010/02/14 09:09:19
Nie sądzę, żeby pieniądze wydawane na olimpijczków (czy to na przygotowania, czy to na nagrody, czy emerytury) były jakimś wielkim problemem. W koncu te 31 mln to coś ok. 0,10% wydatków budżetu państwa. W porównaniu z innymi wydatkami podatnik przynajmniej wie, na co te pieniądze zostały wydane. A że ktoś się nie interesuje sportem i mu się to nie podoba? Coż każdemu podatnikowi jakaś cele finansowane przez budżet się nie podobają... Mnie np. nie podobają się partie polityczne otrzymujące kasę z budżetu. W państwie takim jak Polska (oraz pewnie 99% państw świata) tak już po prostu jest, a zgodę na to, żeby tak właśnie było (mam tu na mysli finansowanie ze środków budżetowych całego mnóstwa rzeczy, które mogłyby byc finansowane przez sektor prywatny) daje społeczeństwo głosując w wyborach. Jeżeli komuś się to nie podoba, powinien głosować na UPR.
-
Gość: jackt, chello089072168058.chello.pl
2010/02/14 09:11:02
Poprawka do wpisu powyżej - 0,01% wydatków
-
2010/02/14 11:22:23
"Jeżeli komuś się to nie podoba, powinien głosować na UPR."

We wzmiankowanej gdzieś w tym wątku Szwecji to jak wiadomo UPR rządzi.
-
2010/02/14 14:52:49
Toteż wydają tam (w Szwecji) pieniądze na 800 euro renty dla ... uzależnionego od muzyki metalowej... czy stoi czy leży...
-
Gość: Arczi, 77-23-168-162-dynip.superkabel.de
2010/02/14 15:34:29
31 mln to roczny budżet polskiej nauki. 31 mln to kilkadziesiąt tysięcy zabiegów i operacji ratujących ludzkie życie. 31 mln pozwoliłoby na wyżywinie przez cały rok kilkudziesiąt tysięcy głodnych polskich dzieci
-
tfy
2010/02/15 11:02:54
Nie mówiąc już o tym, że te 31 mln na przygotowania do zimowej olimpiady to tylko kropla w morzu wydatków państwa na zawodowych sportowców.
-
Gość: ksz, 77-253-31-236.adsl.inetia.pl
2010/02/15 11:43:49
Ale tam pier.olenie o te 31mln. Na debilne stadiony wydamy 7 miliardów czyli 200 razy więcej! Albo inaczej - 150 razy więcej niż Owsiak zebrał w tym roku!

A ja się pytam - gdzie są feministki? Czemu nie protestują? Przecież 99% kobiet nie interesuje się piłką nożną. Czemu nie walczą o realny interes kobiet, tylko bawią się np. w jakieś parytety?
-
Gość: BIG-BEN, system8589174239.ptvk.pl
2010/02/23 16:24:39
Ten artykuł napisał chyba idiota !!
-
Gość: mars, 77.245.242.16*
2010/02/28 12:48:48
raz na 50 lat zdobywamy złoto-więc nagroda jest za mała.Jeśli ktoś jest innego zdania ,niech sam zdobędzie złoto na olimpiadzie.
-
2010/02/28 17:54:21
Pojawiły się ostatnio pomysły odpowiednika progresji w kwestii emerytur olimpijskich. Tj. ma to być uzależnione od dochodów, w związku z czym Grzegorz Lato, Czesław Lang, Andrzej Gołota, Tomasz Wałdoch czy też powiedzmy Henryk Kasperczak by tych świadczeń nie otrzymywali.